Odpowiedź Przewodniczącego PKW na wątpliwości MacLawye®’a
MacLawye® otrzymał pocztą elektroniczną od Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej odpowiedź na wątpliwości podniesione w artykule [Czy komitet wyborczy Libertas nie naruszył prawa wyborczego poprzez obejście przepisów o koalicyjnych komitetach wyborczych ?] z tym tekstem powiązany jest późniejszy wpis [LIBERTAS - największe oszustwo w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2009 r.], w którym przeanalizowane zostały listy kandydatów zgłoszonych przez Libertas, z punktu widzenia ich przynależności partyjnej. Jak się okazuje, na listach komitetu Libertas Polska jest tylko trzech członków partii politycznej Libertas Polska, natomiast aż czterdziestu członków Ligii Polskich Rodzin (kilkunastu z Naprzód Polsko i Partii Regionów).
Aby zapoznać się z pismem Pana Przewodniczącego Ferdynanda Rymarza kliknij w ikonę poczty e-mail Pismo PKW.
Pan Przewodniczący wyjaśnia, że przepisy Ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego nie zabraniają umieszczania na listach partyjnych komitetów wyborczych przedstawicieli innych partii. Brak takiego zakazu jest oczywisty i należy się z argumentacją Pana Przewodniczącego zgodzić, podobnie zresztą jak i z tezą, że fakt pomieszczenia na listach komitetu wyborczego reprezentantów innych partii politycznych sam przez się nie stanowi o przekształceniu takiego komitetu z koalicyjny komitet wyborczy. Z punktu widzenia Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej taka interpretacja jest zasadna i właściwa. Dla Państwowej Komisji Wyborczej koalicyjnym komitetem wyborczym jest tylko taki komitet, który zgłosił zamiar zarejestrowania list kandydatów jako komitet koalicyjny właśnie. Jednakże Państwowa Komisja Wyborcza w swoich wcześniejszych uchwałach zawierała wyjaśnienia wykraczające poza interpretację przepisów ordynacji wyborczej i okreśłonych w nich procedur (tak było chociażby przy interpretacji przepisów o możliwości udzielenia partyjnemu komitetowi wyborczemu gwarancji finansowych z zagranicy). W artykule, na którego treść odpowiedzią jest pismo Pana Przewodniczącego Ferdynanda Rymarza, MacLawye® podnosił wątpliwość co do samej procedury rejestrowania komitetu wyborczego Libertas Polska. Abstrahując już od faktu, że sama partia Libertas Polska została “wyciągnięta z szuflady” i de facto nie istnieje, z punktu widzenia litery prawa była uprawniona do zgłoszenia komitetu wyborczego. Niemniej jednak – jak się okazało – partia ta, od samego początku działała z zamiarem utworzenia koalicji wyborczej. Zresztą nie ukrywają tego obecnie reprezentanci Libertas zgłoszeni na listach, mówiąc o “koalicji programowej”. Poza “literą prawa” i językową wykładnią przepisów, w praktyce stosuje się także wykładnię funkcjonalną i celowościową. Otóż wydaje się, że całą procedura zgłoszenia list wyborczych Libertas od samego początku zmierzała do obejścia prawa. Można się zgodzić z tezą zawartą w piśmie Pana Przewodniczącego Ferdynanda Rymarza, że zgłoszenie listy wyborczej przez partyjny komitet wyborczy, na której pomieszczono nazwiska członków innych partii nie upoważnia Okręgowych Komisji Wyborczych do odmowy zarejestrowania kandydatów. Ale to nie zmienia prawdziwości zarzutu o “obejściu prawa”. Pojęcie “obejście prawa” jest pojęciem szerszym (a w pewnym aspekcie nawet rozłącznym) od pojęcia “złamania prawa” czy “naruszenia prawa” i odnosi się do takich sytuacji, kiedy nie naruszając norm prawnych ich adresaci działają w sprzeczności z założonym celem normy prawnej. W swoim tekście sugerującym, że PKW powinna podjąć stosowną uchwałę wyjaśniającą, MacLawye® podnosił, że doszło do obejścia prawa właśnie a nie jego naruszenia, które skutkowałoby odmową rejestracji list – chociaż…. (rygorystyczne przyjęcie wykładni funkcjonalno-celowościowej i taki wniosek by uzasadniało). Celem norm prawnych o koalicyjnych komitetach wyborczych jest to właśnie aby koalicje partyjne takie komitety tworzyły a nie występowały pod szyldem jednej partii. O ile w wyborach do Parlamentu Europejskiego konsekwencje są jedynie społeczne (wprowadzenie w błąd wyborców), to już w wyborach parlamentarnych mamy zróżnicowanie progów wyborczych dla partii i koalicji; i przyjęcie zaprezentowanej w piśmie Pana Przewodniczącego Ferdynanda Rymarza tezy, że oto nic się nie stało i wszystko jest w porządku byłoby niebezpiecznym precedensem – koalicje partyjne zawierałyby bowiem “ciche porozumienia” a umowy koalicyjne nie byłyby ujawniane Państwowej Komisji Wyborczej i przede wszystkim wyborcom.
Dlatego też, przy całym szacunku dla stanowiska Pana Przewodniczącego Ferdynanda Rymarza i uznaniu, że jest to stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej, MacLawye® nadal uważa, że proces rejestracji list kandydatów Libertas był obejściem prawa (nie skutkującym prawem odmowy zarejestrowania list). Co więcej MacLawye® podtrzymuje zarzut, że jest to największe oszustwo wyborcze w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2009 r. zastrzegając, że słowa “oszustwo” nie używa w rozumieniu prawa karnego a w rozumieniu potocznym jako celowe wprowadzenie w błąd. Bo jest celowym wprowadzeniem w błąd wyborców, że oto w wyborach do Parlamentu Europejskiego nie uczestniczy Liga Polskich Rodzin, Naprzód Polsko i Partia Regionów – skoro partie te tworzą koalicję Libertas Polska. Może sprawa bardziej nadaje się dla Rzecznika Praw Obywatelskich niż dla Państwowej Komisji Wyborczej (?).
Oczywiście poza przedmiotem tego artykułu oraz – co absolutnie zrozumiałe – poza przedmiotem odpowiedzi Pana Przewodniczącego Ferdynanda Rymarza jest kwestia moralnej uczciwości polityków, którzy obawiając się wyniku wyborczego pod szyldem własnej partii do której przynależą, tworzą koalicję, która… z punktu widzenia prawa koalicją nie jest; i usiłują jeszcze wmówić wyborcom, że łączy ich jakiś program. Żenujące.
Panu Przewodniczącem Ferdynandowi Rymarzowi tą drogą dziękuję za tak szybką reakcję i odpowiedź na wyrażone internetowo wątpliwości.
MacLawye® jest łatwowierny. Dał się przekonać PiS’owskim spotom wyborczym, że PO to niedobra partia. Dał się przekonać PO i Panu Januszowi Palikotowi, że PiS to niedobra partia. Uznał argumentację Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, że Libertas nie jest koalicją LPR, Naprzód Polsko i Partii Regionów, bo prawo mówi że nie jest. W rezultacie, MacLawye® zdecydował się propagować obywatelskie nieposłuszeństwo; i tak powstał POPiSowy spot anty-wyborczy. Od niskiej frekwencji wyborczej w wyborach do Parlamentu Europejskiego, Parlament Europejski i tak nie będzie ani lepszy ani gorszy. A chociaż 80% przepisów prawa powstaje w Brukseli… to jednak nie w Parlamencie Europejskim. Zatem obejrzyj sobie POPiS’owy anty-spot wyborczy albo POPiSowy spot anty-wyborczy; jak kto woli. Wiosna jest piękna !
ANI JEDNEGO GŁOSU NA LIBERTAS POLSKA.
Czytaj także inne artykuły związane z wyborami do Parlamentu Europejskiego opublikowane na MacLawye®.pl:
- Kto obraził Lecha Wałęsę na Kongresie Libertas w Rzymie;
- Odpowiedź przewodniczącego PKW Ferdynanda Rymarza na wątpliwości MacLawye®’a;
- Tymczasowo biały (felieton refleksyjny po odpowiedzi Przewodniczącego PKW);
- Libertas Polska – największe oszustwo wyborcze w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2009 r.;
- Czy komitet wyborczy Libertas Polska nie naruszył przepisów Ordynacji wyborczej o koalicjach ? (wątpliwości MacLawye®’a);
- Koniec zanim nastał początek (o zawłaszczeniu idei Libertas przez ksenofobiczne środowiska katolicko-narodowe);
- Bełkot wyborczy Anny Sobeckiej (wideo);
- Dylemat Ganleya (videoFelieton JMM).











































