Minister Andrzej Czuma utracił moralne prawo do bycia ministrem sprawiedliwości

0

Z osobą Pana Andrzeja Czumy na stanowisku ministra sprawiedliwości MacLawue® wiązał wielkie nadzieje. Krzysztof Czuma, człowiek spoza środowiska prawniczego, o ładnej karcie walki niepodległościowej, starszy pan, o – wydawało się – nieskazitelnych manierach.

Atak na Pana Ministra Andrzeja Czumę, związany z jego procesami cywilnymi w Stanach Zjednoczonych, MacLawye® odbierał z rezerwą, żeby nie powiedzieć pewną indyferencją. Ostatecznie każdy może być uwikłany z proces cywilny i nic z tego jeszcze nie wynika ani wobec jego kwalifikacji do pełnienia określonej funkcji ani co do kwalifikacji moralnych – tym bardziej, że media mają tendencję do manipulowania informacjami procesowymi i doniesienia o długach Andrzeja Czumy w Stanach Zjednoczonych należało traktować z pewną rezerwą.

Kiedy Pan Minister Andrzej Czuma oświadczył, że polskie służby specjalne znają nazwiska osób odpowiedzialnych za porwanie polskiego inżyniera w Pakistanie – czym pokazał, że nie nadaje się do pełnienia jakiejkolwiek funkcji państwowej – wydawało się, że Premier Donald Tusk odwoła Czumę tak szybko jak go powołał. – Ale sprawa przycichła.

I nagle wybuchła afera. Syn Pana Ministra, Krzysztof Czuma zarządał od portalu salon24 ujawnienia danych znanej blogerki “Kataryny”. Krzysztof Czuma wystąpił w obronie honoru swojego ojca, pisząc do salonu.24, że jego zdaniem, zawarte w tekście ‘Kataryny’ sformułowanie ‘minister sprawiedliwości kolejny raz minął się z prawdą’ zawiera “fałszywe i obraźliwe stwierdzenie o rzekomym “minięciu się z prawdą” przez Andrzeja Czumę w przeszłości”. A z kolei opinia, że ‘lada dzień informacje Newsweeka się potwierdzą’, według Krzysztofa Czumy “zawiera fałszywy i obraźliwy zarzut kłamstwa przez wydawcę strony www.czuma.pl, a także stanowi potwierdzenie obraźliwych i fałszywych insynuacji Newsweeka n/t Andrzeja Czumy”.

Pan Minister Andrzej Czuma istotnie nie ponosi odpowiedzialności za idiotyzmy swojego syna. Mimo, że syn jest dorosły powinien co najwyżej dać mu klapsa. Tymczasem Pan Minister Andrzej Czuma w programie  tvn “24 godziny” zachował się po prostu skandalicznie.

- Kto to jest Kataryna? To imię, czy nazwisko? Pseudonim? O, bardzo ładny. A może to tylko maszyna, nie człowiek? – tak Andrzej Czuma w programie “24 godziny” komentował sprawę popularnej blogerki, której ściganie zapowiedział syn ministra Krzysztof za to, że skrytykowała na blogu Czumę-seniora. – Kto pani powiedział, że syn będzie ją ścigał? Może Kataryna? – ironizował minister.

Andrzej Czuma obraził autorkę wpisu na portalu salon24 wypowiadając się o niej w sposób lekceważący żeby nie powiedzieć chamski. Ten występ absolutnie nie przystawał do wizerunku kulturalnego starszego pana; chociaż Andrzej Czuma starał się wypowiadać spokojnie i z przesadną kulturą I właśnie ten występ Pana Ministra Andrzeja Czumy pozwala MacLawye®’owi postawić tezę, że Pan Andrzej Czuma utracił moralne prawo do bycia ministrem sprawiedliwości. Bo o tym, że w rodzinie Czumów ktoś ma chory umysł, świadczą wpisy na portalu rodzinnym “Rodzina Czumów”, (których Pan Minister Andrzej Czuma zapewne nie czyta – być może i one pochodzą od “jakiejś Kataryny”).

Najpierw Andrzej Czuma zakwestionował autentyczność korespondencji elektronicznej swojego syna z portalem salon24. Jeśli istotnie syn ministra Krzysztof Czuma nie był autorem żądania ujawnienia danych ‘Kataryny’ – to obowiązkiem ministra sprawiedliwości, wobec powagi tej sytuacji, było spokojne stwierdzenie, że – w porozumieniu z Premierem – zleci wyjaśnienie, kto podszył się pod jego syna domagając się od salonu24 ujawnienia danych blogerki ‘Kataryny’ a samą blogerkę przeprosić za to, że zostałą narażona na sytuację bądź co bądź stressową. Tymczasem zachowanie się Pana Andrzeja Czumy, spowodowało tylko jedno – jeśli ktokolwiek miał wątpliwości, że korespondencja e-mailowa z salonem.24 nie pochodzi od jego syna, to teraz co do jej autorstwa żadnych wątpliwości już nie ma.

Zamiast poważnej wypowiedzi mieliśmy ironizowanie i obrażanie autorki wpisu na portalu salon24. Ironizowanie niskiego lotu; jekieś porównania ‘Kataryny’ z maszyną, zarzuty pisania pod pseudonimem; a wszystko razem – w ocenie MacLawye®’a – jedno wielkie chamstwo.

No to teraz informacje dla Pana Krzysztofa Czumy:

Dane MacLawye®’a są dostępne w zakładce [Autorzy]

Adres: Johanessburg, (nazwa ulicy i numer na każde żądanie)

Portal maclawyer.pl zawieszony jest na amerykańskim serwerze dreamhoster (niestety nie wiem w jakim mieście)

Wpis dokonany został na lotnisku w Paryżu !

Życzę panu Krzysztofowi Czumie powodzenia w sformułowaniu powództwa o nazwanie wypowiedzi jego ojca “chamską”.

Dodaj komentarz

Powiedz, co myślisz...
aha, i jeżeli chcesz mieć obrazek przy komentarzu, załatw sobie gravatar!