Libertas Polska dawniej LiD

0

[Wpis z dnia 23 marca 2009 r. - przeniesiony z MacLawye® na WordPress.com]

Pisząc dotychczas na portalu MacLawye® z dużą sympatią o idei paneuropejskiego ruchu obywatelskiego Libertas, zwracałem uwagę, że Libertas ma szanse zaistnieć w polskiej polityce, pod warunkiem zbudowania własnej tożsamości. Wydawało się, że deklaracje Pana Declana Ganleya, że Libertas nie jest przeciwna integracji europejskiej a sprzeciw wobec Traktatu Lizbońskiego w istocie jest zaczynem poważnej filozoficznej refleksji o przysłości Unii Europejskiej i powrotem do wielkiej idei Roberta Schumana budowania duchowej jedności Europy i obywatelskich, demokratycznych struktur unijnych; są deklaracjami wynikającymi ze źródeł idei zjednoczenia Europy. Na tak rozumianą ideę Libertas jest w Polsce miejsce; co więcej, wobec całkowitego zniechęcenia polskiego społeczeństwa do polityki prezentowanej przez PO i PiS idea taka miała szanse zaistnieć już w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Od początku publicznej działalności Pana Declana Ganleya w Polsce pewien niepokój budziły środowiska, na które postawił organizacyjnie (chociaż ocenę kontaktów Ganleya z polskimi środowiskami politycznymi należało przyjmować ze zrozumieniem – ostatecznie trudno było się spodziewać, że będzie on gościem polskich bezkrytycznych euroentuzjastów). Pierwsza wizyta Ganleya w Polsce o charakterze publicznym, w trakcie której zadeklarował chęć powołania polskich struktur Libertas, miała miejsce w listopadzie i odbyła się na zaproszenie Przewodniczącego Polskiego Stronnictwa Ludowego “Piast” Zdzisława Podkańskiego. Wokół Declana Ganleya i idei Libertas zaczęli krążyć działacze odłamu LPR, kanapowej partyjki “Naprzód Polsko”. Brak jasnej deklaracji Libertas i samego Ganleya o podjęciu współpracy z tymi organizacjami – mimo różnych manipulacji medialnych – stwarzał nadzieję, że Declan Ganley poważnie traktuje głoszone przez siebie idee i rzeczywiście zadba o stworzenie w Polsce oddziału Paneuropejskiego Ruchu Obywatelskiego LIBERTAS o wyraźnej własnej tożsamości, nie będącej “tożsamością eurosceptyczną”, do której działaczom polskiej prawicy doprawdy jest daleko. Z tego punktu widzenia decyzje “Naprzód Polsko” i PSL “Piast” o samodzielnym – poza Libertas – starcie w wyborach do Parlamentu Europejskiego były politycznie logiczne.

Druga wizyta Declana Ganleya w Polsce odbyła się na zaproszenie Ligi Polskich Rodzin. Na zorganizowanej konferencji, której gościem był Pan Declan Ganley pojawili się tak znamienici “politycy” jak Ryszard Filipek i Danuta Hojarska; ponieważ media z lubością informowały, że Ganley tworzy Libertas z udziałem tychże postaci, powołany na dyrektora polskiego biura Libertas Daniel Pawłowiec złożył w tej sprawie oficjalne dementi. Pan Daniel Pawłowiec wywodzi się z kregów Młodzieży Wszechpolskiej, stąd jego nominacja na stanowisko dyrektora biura polskiego oddziału Libertas wywołała spekulacje o przemożnym wpływie na działalność Declana Ganleya byłego Przewodniczącego LPR, Romana Giertycha. W oczekiwaniu na decyzje LPR i Ganleya pojawiły się spekulacje, że stworzona zostanie wspólna lista wyborcza w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jednakże LPR, prawdopodobnie pod wpływem wenętrznej krytyki, ogłosiła samodzielny start w wyborach do Europarlamentu; a ponieważ wcześniej Polskie Stronictwo Ludowe “Piast” i “Naprzód Polsko” zawiązały – bez Libertas – wspólny koalicyjny komitet wyborczy, Ganley i jego Libertas pozostały samotne. I trzeba przyznać, że taki rozwój wypadków stworzył dla Libertas ogromną szansę zbudowania własnej tożsamości politycznej. Zwłaszcza, że Declan Ganley w międzyczasie odbył dwa spotkania, które w jakimś sensie “wyłamywały się” z przypisanej mu etykiety czołowego eurosceptyka i skarajnego prawicowca: było to spotkanie z Kardynałem Stanisławem Dziwiszem a następnie z Prezydentem Lechem Wałęsą. Zwłaszcza tekst Lecha Wałęsy, przygotowany na posiedzenie “Rady Mędrców Europy” i wskazujący na konieczność budowania w Europie solidarności obywateli, narodów i państw – był niemal gotowym programem dla polskiego Libertas. Odwołanie się w wyborach do Parlamentu Europejskiego, odbywających się dokładnie w dwadzieścia lata po pamietnej wygranej “Solidarności” w wyborach 1989 roku, do idei komitetów obywatelskich i postaci samego Lecha Wałęsy, było niezwykłą dla Libertas szansą powtórzenia w wyborach do Europarlamentu, tamtego zwycięstwa wyborczego. Refleksji Lecha Wałęsy Ganley – mimo pokreślenia zbieżności poglądów – nie podjął.

Kolejną konferencję prasową Declana Ganleya poprowadził Artur Zawisza, były poseł PiS, ktory lojalnie odszdł z PiS’u wraz z Markiem Jurkiem i został członkiem stworzonej przez Marka Jurka Prawicy Rzeczypospolitej. Tym razem Artur Zawisza nie okazał lojalności wobec Marka Jurka, bo ten dosyć wcześnie przestał się “umizgiwać” do Ganleya i ogłosił, że wspólny start w wyborach do Paramentu Europejskiego Prawicy Rzeczypospolitej i Libertas Declana Ganleya byłby nieporozumieniem. Istotnie ! – także rozumując “w drugą stronę” wspólny start w wyborach do Europarlamentu Libertas i Marka Jurka byłby jeszcze większym nieporozumieniem.

Kalendarz wyborczy jest nieubłagany i czas biegnie szybko. Libertas, aby wypełnić zobowiązanie Declana Ganleya i wystawić w Polsce kandydatow do Europarlamentu musiało podjąc działania organizacyjne. Wydawało się, że jedynym logicznym krokiem będzi zawiązanie obywatelskiego komitety wyborczego wyborców Libertas. tymczasem 21 marca Pan Declan Ganley niespodziewanie pojawił się w Polsce i ogłosił zarejestrowanie nowej polskiej partii Libertas !!! Prasa, fascynując się poleceniem Prezesa Farfała wyemitowania sprawozdania z konferencji Declana Ganleya oraz przeprowadzonego przez Piotra Kraśkę wywiadu z Ganleyem, nie podjęła tematu rejestracji nowej partii. Trochę to źle świadczy o polskim dziennikarstwie politycznym, bo informacje o zarejstrowaniu partii można uzyskać bez trudu w pokoju 506 bądź 540 Sądu Okręgowego w Warszawie; gdyby dziennikarze pofatygowali się do Sądu Okregowego to w zmasowanej nagonce ba Declana Ganleya i Libertas takiej okazji by nie przepuścili – zresztą… tygodniki ukażą się w poniedziałek.

Okazuje się, że nowa partia Libertas Polska nie jest partią nowozarejestrowaną. W lutym na kongreise partii “Lewica i Demokraci” (w skrócie LiD) podjęto uchwałę o zmianie nazwy partii na Libertas Polska. Tej partii Declan Ganley udzielił swoistego “namszczenia”. Wiceprzewodniczącymi partii Libertas Polska zostali: Daniel Pawłowiec oraz Artur Zawisza, co prawda Pan Artur Zawisza jest chyba wiceprezesem honorowym, bo nie widnieje w rejestrze partii politycznych Sądu Okregowego w Warszawie jako wiceprezes “Libertas Polska”, ale zawsze to będzi zabawne zapytać Pana Artura Zawiszę: ponoć został Pan wiceprezesem “Lewicy i Demokratów” – gorszego scenariusza założenia partii politycznej Pan Declan Ganley wybrać nie mógł.

Co mają wspolnego prawicowi było nie było politycy z LiD’em ??? Otoóż LiD, który przekształcił się w “Libertas Polska” (nieżyczliwa prasa napisze oczywiście, że Ganley kupił sobie papierową partię) to nie sojusz partii lewicowych a “szczeniacki wybryk” Młodzieży Wszechpolskiej, która w 2007 r. zrobiła polityczny dowcip lewicy rejestrując w Sądzie Okręgowym w Warszawie partię polityczną pod nazwą “Lewica i Demokraci” zawłaszczając nazwę i uniemożliwiając tym samym rejestrację sojuszowi sił lewicy (w owym czasie dosyć popularnym) pod tą samą nazwą. O ile w 2007 r. polityczny wygłup zrobiony prawdziwemu LiD’owi można było oceniać w kategorii dowcipu, to stawiając na tak powstałą i “zrejestrowaną” partię Libertas Polska, Pan Declan Ganley, zamiast stawać się poważnym europejskim politykiem postawił się w jednym szeregu z politycznymi “rozrabiakami”. Pan Ganley nie zna najwidoczniej polskiego przysłowia ‘jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie’, bo naprawdę zabawnie by było, gdyby jakaś grupa wyborcow zarejestrowała teraz komitet wyborczy wyborców pod nazwą Libertas. Falstart wyborczy Declana Ganleya w Polsce jest więcej niż wyraźny. (A czasu pozostało niewiele).

Powstaje pytanie: kto doradził Declanowi Ganleyowi taką woltę organizacyjną i czy jest on świadomy historii owego LiD’u, z którego wyłoniła się partia “Libertas Polska” ??? Powstaje także pytanie, czy Declan Ganley i jego Libertas mają jeszcze szanse na obronę idei Libertas jako idei partii proeuropejskiej, sprzeciwiającej się Traktatowi Lizbońskiemu i brukselskiej biurokracji ale wspierającej dążenia do zbudowania silnej i zjednoczonej duchowo i kulturowo Europy; czyli na pokazanie polskiemu wyborcy alternatywy dla Po-PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego (a i dalej w polityce wewnętrznej) ???

Taka minimalna szansa jeszcze istnieje. Ale doprawdy powodzenie idei Libertas w jej postaci deklarowanej przez Declana Ganleya, wobec opisanych wyżej ruchów organizacyjnych jest po prostu znikome. Jeśli Declan Ganley dopuści do zgłoszenia partyjnego komitetu wyborczego przekształconego w “Libertas Polska” prawicowego LiD’u – przegra wszystko. I chociaż mozna zrozumieć, że Ganleyowi potrzebna była partia ze względow organizacyjnych i prawnych a przekształcenie istniejącej partii politycznej wobec dyskryminowania w polskim prawie wyborczym ruchów obywatelskich jest jakimś usprawiedliwieniem, to jednak pod pewnymi inicjatywami politycznymi (mającymi cechy wygłupu) podpisywać się nie wolno. Jeśli Libertas zarejestruje się w Panstwowej Komisji Wyborczej jako komietet wyborczy wyborców reprezentujący ruch obywatelski, w którym jest miejsce zarówno dla politykow prawicy jak i mniej lub bardziej konserwtywnych środowisk liberalnych – Libertas może odzyskac swoją szansę, jeśli zarejestruje się jako komitet partyjny, kokurencja polityczna nie omieszka mówić o “Libertas Polska” – dawniej “LiD”, ale nie ten prawdziwy a ten od Wszechpolaków Giertycha !!!

Skoro partia “dawniej LiD” była inicjatywą Młodziezy Wszechpolskiej a Declan Ganley zdecydował się na jej struktury, to po prostu stał się zakładnikiem Romana Giertycha, który wcześniej lub później ogra politycznie ekscentrycznego milionera z Irlandii. LPR oficjalnie oświadczył, że zbiera podpisy poparcia “w sposób alternatywny” – tzn. jako poparcie dla zarejestrowanego już wyborczego komitetu LPR i jakiegoś innego bliżej niesprecyzowanego. Czy dla Libertas ? Czy można się spodziewać, że ostatniej chwili przed wyborami powstanie koalicyjny komitet wyborczy Libertas i LPR ? – jeśli tak to o politycznej tożsamości Libertas będzie można zapomnieć. Pierwszym sygnałem takiej oceny działań Declana Ganleya było ustąpienie z Libertas jej jedynego polskiego Europosła Sylwestra Chruszcza. W dziwny sposób zbiegło się z ogłoszeniem zarejestrowania partii Libertas Polska (dawniej LiD); zresztą Panu Sylwestrowi Chruszczowi nie można się dziwić, ostatecznie to on pełniąc funkcję p.o. Przewodniczącego LPR stwierdził, że Młodzież Wszechpolska utraciła społeczną wiarygodnosć tworząc swój własny image organizacji skrajnie prawicowej i w polskim społeczeństwie nieakceptowalnej.

Declan Ganley musi zdać sobie sprawę, że kilka chwytliwych haseł nie wystarczy aby mówić o programie wyborczym. Powtarzanie, że 80% przepisów prawa wewnętrznego tworzonych jest w Brukseli przez zbiurokratyzowaną administrację pozostającą poza wszelką kontrolą jest owszem dobrym sloganem wyborczym ale nie zastąpi programu i pogłebionej intelektualnej refleksji nad przyszłością Europy. Libertas powinno podjąć to intelektualne wyzwanie nawiązując do początku mysli o zjednoczonej Europie wyrażonych w tekstach Roberta Schumana “Dla Europy” a kończąc na przesłaniu Lecha Wałęsy “Wrtości i tożsamość europejska” – myśli tych dwóch europejczyków, prawdziwych europejskich mężów stanu, powinny byc podstawą programu Libertas, wówczas idea Declana Ganleya i jego projekt zbudowania paneuropejskiej europejskiej partii politycznej, będzie poważnym politycznym wyzwaniem dla wszystkich sił politycznych Europy; budowanie struktur w oparciu o papierowe organizacje to zaprzeczenie tej idei. Jeśli partia polityczna “Libertas Polska” będzie traktowana jedynie jako struktura dla szeroko rozumianego ruchu obywatelskiego Libertas, wówczas szanse wyborcze tego ruchu w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2009 r. będą znaczne. A jest tak dlatego, że tylko szeroki ruch obywatelski a nie partia polityczna, może stanowić realną alternatywę dla rządzącego Polską układu PO-PiS.

Dodaj komentarz

Powiedz, co myślisz...
aha, i jeżeli chcesz mieć obrazek przy komentarzu, załatw sobie gravatar!