Czy Ruch Obywatelski Polska XXI odważy się poprzeć Andrzeja Olechowskiego w wyborach prezydenckich 2010 r. ?

0

aolrafdutRuch Polska XXI powstał – tak się przynajmniej wydawało i takie były deklaracje liderów – jako sprzeciw wobec partyjniactwa Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości; w swoich założeniach Polska XXI miała stać się obywatelską alternatywą dla duopolu PO-PiS’u.

Po deklaracji – uwzględniającej chyba realia – Rafała Dutkiewicza, że nie będzie on kandydował w wyborach prezydenckich 2010 r. i jego rezygnacji z funkcji Przewodniczącego Rady Programowej Ruchu Polska XXI, przed Polską XXI staje poważna decyzja: czy uczestniczyć w wyborach prezydenckich 2010 r. wystawiając własnego kandydata ?

Po rezygnacji Rafała Dutkiewicza pojawiły się w prasie spekulacje, że Polska XXI zamierza zaproponować kandydowanie Maciejowi Płażyńskiemu (jednemu z “trzech tenorów” założycieli Platformy Obywatelskiej) bądź zgłosić kandydaturę Kazimierza M. Ujazdowskiego. Spekulacje te zbiegły się z informacją, że Andrzej Olechowski rozważa zamiar kandydowania w wyborach prezydenckich.

Decyzja Ruchu Polska XXI o ewentualnym udziale w wyborach prezydenckich 2010 r. będzie swoistym dowodem na to, czy ruch ten istotnie zamierza być ruchem obywatelskim, czy też – wbrew deklaracjom – zamierza uprawiać partykularny interes swoich liderów, czyli ni mniej ni więcej tylko partyjniactwo. Dzisiaj – w świetle prasowych spekulacji – łatwiej wyobrazić sobie poparcie dla Andrzeja Olechowskiego ze strony samego Rafała Dutkiewicza niż ze strony ruchu Polska XXI (i może byłoby to wystarczające, bo bez Dutkiewicza Polska XXI staje się istotnie klubem wzajemnej adoracji bezdomnych polityków). O ile medialne spekulacje o rozważaniu przez Polskę XXI zgłoszenia w wyborach prezydenckich kandydatury Macieja Płażyńskiego bądź Kazimierza M. Ujazdowskiego są prawdziwe – to b. źle świadczy o Polsce XXI.

Udział Macieja Płażyńskiego w wyborach prezydenckich 2010 r. byłby (przy założeniu, że kandydował będzie Andrzej Olechowski) niezwykle ciekawy bowiem w wyborach starliby się “ojcowie założyciele” Platformy Obywatelskiej przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu. Jest oczywiste, że taki układ działałby wyłącznie na korzyść Lecha Kaczyńskiego i zapewnił mu udział w drugiej turze wyborów. Byłoby to zaprzeczeniem dania wyborcom alternatywy wobec PO-PiS’u i zapewniło pierwsze dwa miejsca Tuskowi-Kaczyńskiemu, czyli skutek wystawienia w wyborach prezydenckich Maciej Płażyńskiego  byłby dokładnie odwrotny od założeń i deklaracji Polski XXI. Pozostaje mieć nadzieję, że Maciej Płażyński jest na tyle rozsądny, że z ewentualnej oferty Polski XXI nie skorzysta.

Wystawienie kandydatury Kazimierza M. Ujazdowskiego niewiele by zmieniło w rywalizacji Kaczyński-Tusk-Olechowski, bowiem Kazimierz M. Ujazdowski mógłby liczyć na śladowe poparcie wyborców; co ukazałoby absolutne fiasko ruchu Polska XXI jako inicjatywy obywatelskiej (fiasko idei powołania ogólnopolskiego ruchu obywatelskiego Polska XXI w zasadzie już jest faktem).

Ruch Polska XXI mógłby także wysunąć kandydaturę Ludwika Dorna (po ostatnim flircie Dorna z Kołem Poselskim Polski XXI taki wariant staje się także teoretycznie możliwy a ambicje Ludwika Dorna i brak realizmu liderów Polski XXI nie pozwalają takiego wariantu wykluczyć). Wariant udziału Ludwika Dorna w wyborach prezydenckich jako kandydata Polski XXI byłby dla Andrzeja Olechowskiego wręcz idealny bowiem zwiększałby jego szanse na pokonanie w pierwszej turze wyborów Lecha Kaczyńskiego.

Andrzej Olechowski deklarując zamiar udziału w wyborach prezydenckich 2010 r. jako jeden z argumentów skłaniających go do takiej decyzji wymienia upartyjnienie państwa przez PO (co jest oczywistym odejściem PO od programowych założeń, które legły u podstaw jej powołania) oraz partyjniactwo PiS’u. Jest to dokładnie ta sama argumentacja, która była podstawą organizowania Ruchu Polska XXI.

Sama deklaracja Olechowskiego, że rozważa udział w wyborach prezydenckich spowodowała, że w sondażach uzyskał on 8% poparcie (wynik jakiego Polsce XXI po roku działalności nie udało się uzyskać w rankingach partii i ruchów politycznych). Od sondażowego wyniku Lecha Kaczyńskiego dzieli Olechowskiego jedynie 6% poparcia. Ta różnica, przy dobrej kampanii wyborczej jest do zniwelowania i druga tura wyborów prezydenckich w układzie Tusk-Olechowski jawi się zupełnie realnie.

8% poparcia dla Andrzeja Olechowskiego to zasługa wyłącznie jego osobowości i konsekwencji w głoszeniu poglądów pro-obywatelskich. Poparcie Andrzeja Olechowskiego przez Ruch Polska XXI byłoby korzystne i dla Olechowskiego i dla Polski XXI. Jest tak dlatego, ze pomysł (i medialna informacja) o udziale Olechowskiego w wyborach prezydenckich wiąże jego kandydaturę bardzo silnie ze Stronnictwem Demokratycznym Pawła Piskorskiego – a medialny wizerunek tego polityka (nie wnikając w to jak jest naprawdę) – może Olechowskiemu odebrać kilka punktów poparcia. Poparcie Olechowskiego przez Polskę XXI (mimo zupełnie śladowego poparcia dla Polski XXI w sondażach) stworzyłoby pewną przeciwwagę dla wizerunku Olechowskiego w wyborach a i Polsce XXI mogłoby przysporzyć poparcia.

Ewentualny wybór Andrzeja Olechowskiego na Prezydenta RP, byłby realizacją celu Polski XXI jakim jest sprzeciw wobec upartyjnienia państwa. A jest tak dlatego, że Andrzej Olechowski w swoich poglądach i działaniach byłby gwarantem odpartyjnienia państwa – co było jedną z podstaw utworzenia Ruchu Obywatelskiego Polska XXI – o czym Rafał Dutkiewicz mówił na spotkaniu w Poznaniu 8 listopada 2008 r. co warto sobie przypomnieć w materiale video poniżej:

O poparciu Andrzeja Olechowskiego przez Ruch Obywatelski Polska XXI podyskutuj na portalu Polski XXI.

Na temat kandydatury Andrzeja Olechowskie w wyborach prezydenckich, czytaj na portalu MacLawye®:

Dodaj komentarz

Powiedz, co myślisz...
aha, i jeżeli chcesz mieć obrazek przy komentarzu, załatw sobie gravatar!