[Wpis z 12 grudnia 2008 r.; przeniesiony z MacLawye® na Wordpress.com] [Aktualizacja 18 lutego 2010 r.]
Mateusz Majewski
I. Sprzedaż udziałów w spółce z o.o. – wyjątek od zasady
Przedmiotem tego opracowania jest problem egzekucji ze sprzedaży udziałów w spółce z o.o. Zasadą powinno być, że egzekucja z udziałów w spółce z o.o. jako egzekucja z prawa, nie powinna prowadzić do ich sprzedaży.

opinie i porady MacLawye®'a
W pierwszej kolejności powinna być prowadzona egzekucja z przychodów prawa, czyli w wypadku udziałów w spółce z dywidendy. Dopiero gdy przychody z udziałów wskazują, że zaspokojenie wierzyciela w ten sposób nie będzie możliwe, dopuszczalna jest egzekucja z udziałów poprzez zarządzenie sprzedaży udziałłów. W każdym razie, dla sprzedaży udziałów w spółce z o.o. w drodze egzekucji, konieczne jest uprzednie ich zajęcie. Dla rozważań kwestii istotnych w praktyce ważne jest ustalenie:
Należy na wstępie zaznaczyć, że określenie w/w kwestii będzie zależne od trybu, w jakim prowadzona jest egzekucja z udziałów w spółce. W przypadku, gdy umowa spółki ogranicza sprzedaż udziałów spółki zastosowanie znajdzie art. 9113 k.p.c. w zw. z art. 185 k.s.h. W przypadku, gdy umowa spółki nie uzależnia zbycia udziałów spółki od zgody spółki, ani nie ogranicza w inny sposób prawa do zbycia udziałów zastosowanie znajdą przepisy działu IVA k.p.c., w szczególności art. 9113 k.p.c.
W myśl w/w przepisu przedmiotem egzekucji może być udział w spółce z o.o. albo prawa wspólników z tytułu udziału w takiej spółce, którymi wspólnikowi wolno rozporządzać. Różnica między dwoma wyżej wskazanym przedmiotami egzekucji polega na tym, co w wyniku zajęcia może zostać sprzedane w drodze egzekucji. Tylko w przypadku zajęcia udziału w spółce jest możliwa jego sprzedaż w celu zaspokojenia wierzyciela. W tym opracowaniu zajmujemy się jedynie zajęciem udziałów w spółce z o.o. oraz problemem zaspokojenia się wierzyciela ze sprzedaży tych udziałów, zwłaszcza w sytuacji gdy umowa spółki uzależnia sprzedaż udziałów od jej zgody.
II. [Zajęcie udziałów w spółce z o.o.]
Wierzyciel posiadający względem dłużnika tytuł egzekucyjny opatrzony klauzulą wykonalności może skierować do komornika wniosek o przeprowadzenie egzekucji z udziałów w sp. z o.o. To do wierzyciela należy określenie we wniosku egzekucyjnym zakresu egzekucji, które jest wiążące dla komornika. Wierzyciel we wniosku egzekucyjnym może dokonać bardziej szczegółowego określenia przedmiotu egzekucji podając dokładnie rodzaj udziałów lub liczbę udziałów, z których chce zostać zaspokojonym.
W oparciu o wniosek wierzyciela, w którym wskazano, że zaspokojenie ma nastąpić z udziałów w spółce z o.o., komornik na podstawie art. 9113 k.p.c. zajmuje udziały w spółce z o.o., przy czym jest on zobowiązany do zawiadomienia o fakcie zajęcia udziałów spółkę, której udziały zostały zajęte oraz zgłoszenia faktu zajęcia sądowi rejestrowemu. Jednakże o zajęciu udziałów w spółce z o.o. komornik zawiadamia także dłużnika, zawiadomienie skierowane do dłużnika winno zawierać w szczególności pouczenie wskazane w art. 910 § 1 pkt 1 k.p.c., w którym dłużnik zostaje poinformowany o zakazie rozporządzania i obciążania zajętych udziałów w spółce z o.o. oraz zakazie pobierania świadczeń przysługujących dłużnikowi w związku z zajętymi udziałami. Wydaje się, że zawiadomienie skierowane do spółki na podstawie art. 9113 k.p.c. winno nastąpić z zachowaniem art. 910 § 1 pkt 2 k.p.c., tj. spółka winna być poinformowana o obowiązku uiszczania związanych z udziałami świadczeń (np. dywidendy) komornikowi lub na rachunek depozytowy sądu. Komornik wzywa także spółkę, żeby w terminie tygodnia złożyła oświadczenie, czy inne osoby roszczą sobie pretensje do zajętych udziałów, czy i w jakim sądzie lub przed jakim organem toczy się lub toczyła się sprawa o zajęte udziały, jak również czy oraz o jakie roszczenie skierowana jest egzekucja do zajętych udziałów.
Moment zajęcia udziałów w spółce z o.o. należy określić poprzez należytą interpretację art. 9113 k.p.c. w związku z art. 910 § 2 k.p.c., która prowadzi do wniosku, że udziały w spółce z o.o. zostają zajęte z chwilą doręczenia zawiadomienia spółce (na adres ujawniony w Krajowym Rejestrze Sądowym), przy czym skutki zajęcia względem dłużnika powstają z chwilą doręczenia mu zawiadomienia o zajęciu, nawet jeżeli zawiadomienie zostało doręczone dłużnikowi przed zawiadomieniem spółki (art. 910 § 2 k.p.c. In fine).
[Obejrzyj - poniżej - spot wyborczy Kolesie, którego rozpowszechnianie zostało zabronione PiS'owi; pytanie prawne: - a MacLawye®'owi też ?
]
Nie zgadzam się z twoimi poglądami
ale gotów jestem oddać życie za to abyś mógł je głosić
Voltair
<<<< Kliknij w ikonę TV aby obejrzeć MacLawye®.TVnews z ogłoszenia wyroku sądu pierwszej instancji, wydanego przez sędzię Alicję Fronczak.
Dzisiaj Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, wydany przez Sędzię Alicję Fronczyk. Z komentarzem wyroku Pani Sędzi Fronczyk wstrzymywałem się do czasu jego uprawomocnienia.
Piątkowy wyrok, wydany w trybie przepisów prawa wyborczego, był wyrokiem precedensowym. I był wyrokiem bardzo odważnym. Pani Sędi Alicji Fronczyk za wydanie tego wyroku nalezą się słowa najwyższego uznania. Przyznaję, że Pani Sędzia Alicja Fronczyk zachwiała we mnie absolutnie negatywny stosunek do problemu feminizacji zawodu sędziego. Przede wszystkim dlatego, że Pani sędzia okazałą się kobietą niezwykle subtelnej urody a stanowczość i spokój z jakim opublikowała budzący emocje środowisk politycznych wyrok był godzien podziwu. To był wyrok absolutnie jednoznaczny. Nie znam treści wniosku Platformy Obywatelskiej ale jak sądzę, Pani Sędzia uwzględniła żądania wnioskodawcy w całości (sama by penie nie posunęłą się do określania rozmiaru owych czarnych czcionek na białym tle całości ekranu). Omawiając wyroki sądów, zazwyczaj – i to jest generalnie słuszne – nie podajemy nazwisk wydających te wyroki sędziów. Zasada tak wynika z faktu, że wyrok jest czynnością konwencjonalną. To nie Pani Alicja Fronczyk go wydała ale Sąd. A że przy okazji był to sąd ładny, odważny, jednoznaczny w swoim rozstrzygnięciu, to tylko uwagi marginalne na istotę polemiki z wyrokiem wpływu mieć nie mogące. I chciałby podkreślić, że te uwagi czynię z najwyższą sympatią wobec Pani Sędzi Alicji Fronczyk (zazdroszcząc VaGli, że był Pani Sędzi kolegą z roku), w przeciwieńśtwie do szefa opozycyjnej partii, który wyrażając się o sądzie per “młoda dama” w samej swojej intencji miał obrazę polskiego wymiaru sprawiedliwości. A jest tak dlatego, że wyrok sądu musi być szanowany nie dlatego, że wydający go sędzia jest człowiekiem wyjątkowej wiedzy i mądrości (choć dobrze jest kiedy jest taki) ale dlatego, że to my, w zasadzie trójpodziału władzy umówiliśmy się, że tak bedziemy sędziego i jego wyroki traktować. I dlatego wobec wyroku Pani Sędzi Alicji Fronczyk miałem stosunek ambiwalentny. Z jednej bowiem strony mój szacunek wobec Pani Sędzi Alicji Fronczyk – jak już wspomniałem – nie wynikał li tylko z szacunku jakim każdy obywatel (a prawnik w szczególności) winien sąd obdarzać; a z drugiej jest mi absolutnie obojętne kto w tym sporze między PO i PiS wygra.
Akurat w tych wyborach, w wyborach do Parlamentu Europejskiego, uważam że Polacy powinni obu tym partiom pokazać czerwoną kartkę i oddać swój głos na byle kogo byle nie na Po bądź PiS. (i uchowaj Boże na Libertas, którego ideę mocno popierałem i popieram). Wyborcy obu tym ugrupowaniom powinni pokazać czerwoną kartkę. Iśc do wyborów, nie pozostawać w domu ale nie głosować ani na PO ani na PiS – taki jest mój osobisty pogląd i do tego namawiam. Z tego punktu widzenia sam fakt procesu między PO i PiS był miły memu sercu i nadal wyrażam szczerą nadzieję, że obie te partie do dnia wyborów wyrżną się nawzajem ze sceny politycznej. (Tylko co w zamian ?).
Jednak z wyrokiem Pani Sędzi Alicji Fronczyk się nie zgadzałem. Mimo szacunku do osoby Pani Sędzi, mimo samych pozytywnych cech formalnych rozstrzygnięcia jak jego stanowczośc i jednoznaczność – wyrok ten naruszał moim zdaniem zbyt mocno swobodę przekazu medialnego dopuszczalną w kampaniach wyborczych. Dzisiaj, kiedy Sąd Okręgowy wyrok ten częściowo zmienił mogę stwierdzić, że oto ukształtował się właściwy precedens wyznaczający standardy prowadzenia kampanii wyborczej.
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok sądu okręgowego ws. spotu pt. “Kolesie”. PiS nadal nie może rozpowszechniać części spotu – tej, w której mowa o senatorze Tomaszu Misiaku i żonie ministra Aleksandra Grada. Partia Jarosława Kaczyńskiego będzie musiała przeprosić PO za nieprawdziwe stwierdzenia zawarte w tym fragmencie materiału.
PiS zapewne po wyroku ogłosi swoje zwycięstwo procesowe. PO uzna, że wygrało w obu instancjach. Ale to akurat jest najmniej istotne. Kampania wyborcza ma swoje prawa. Spoty wyborcze to rodzj komunikatu skrótowego. Wyrok pierwszej instancji szedł- moim zdaniem – za daleko. Bo cóż z tego, że w konkretach pokazywał rzeczywistość przekłamaną, jeśli w swojej wymowie oddawał istotę rządów Platformy Obywatelskiej (chociaż rządy PiS lepsze nie były). Gdyby Sąd Apelacyjny nie zmienił wyroku, utrwaliłby się precedens niezwykle niebezpieczny, zagrażający swobodzie prowadzenia kampanii wyborczej. Kampania wyborcza to w najmniejszym stopniu walka na argumenty (chociaż też ważna)., w znacznie większym jest to walka na plakaty, ulotki i spoty wyborcze właśnie.W tych spotach bardziej liczy się przesłanie niż konkret. Jeśli jednak konkret jest oczywistym kłamstwem bądź oszczerstwem, to wówczas za ten konkret a nie całość wydźwięku spotu wyborczego komitet emitujący spot winien ponosić konsekwencje. I dlatego wyrok Sądu Apelacyjnego mimo, że mniej stanowczy niż wyrok Sędzi Alicji Fronczyk w tym wypadku uważam za słuszny.
Młodzieży prawniczej natomiast stawiam pytanie: Czy zakaz rozpowszechniania przez PiS spotu wyborczego zakazuje także rozpowszechniania go przez MacLawye®’a w Internecie ? Dodatkowe utrudnienie: serwer MacLawye®’a mieści się w Stanach Zjednoczonych a MacLawye® mieszka w Afryce











































