19.06.2010. Poznań (PAP) – Kamienny obelisk ku czci adwokatów broniących oskarżonych poznaniaków o udział w strajku w czerwcu 1956 roku i innych procesach politycznych, odsłonięto w sobotę w Poznaniu.
Pomnik powstał z inicjatywy Okręgowej Izby Adwokackiej w Poznaniu i ma być hołdem dla wszystkich adwokatów broniących w procesach politycznych. Napis na obelisku brzmi: “Adwokatom, niezłomnym obrońcom w procesach czerwca 1956 i procesach politycznych”
“Ten pomnik powinien powstać i powstał. W tamtych czasach adwokaci poznańscy, jako pierwsi odważyli się bronić oskarżonych o sprawy polityczne. Nie dopuścili, by ze strajkujących zrobić chuliganów. Wielu z nich zostało przez to pozbawionych praw do wykonywania swojego zawodu, inni byli prześladowani.” – powiedział mecenas Andrzej Reichelt, Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu i pomysłodawca przedsięwzięcia.
Obelisk, tak jak budynek prokuratury, koło którego stanął, został zaprojektowany przez poznańskiego architekta Andrzeja Kurzawskiego.

Uroczystego odsłonięcia dokonali prezydent Poznania Ryszard Grobelny, Zofia Gutowska – córka Michała Grzegorzewicza, adwokata, który wraz ze Stanisławem Hejmowskim był nieformalnym przywódcą ławy obrończej procesów robotników po 1956 roku.
“Czerwiec 1956 roku dla Poznania jest ważny nie tylko jako data, ale i ciąg historii. Zaczęło się symbolicznie, a w jakiś sposób to wszystko trwa do dziś, przede wszystkim pamięć. Widzimy w Poznaniu coraz więcej symboliki Czerwca ‘56. Bardzo mnie to cieszy.” – powiedział na uroczystości prezydent Poznania Ryszard Grobelny.
Odsłonięcie pomnika było elementem obchodów 54. rocznicy Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 roku.
28 czerwca 1956 r. poznańscy robotnicy Zakładów im. Stalina (tak wówczas nazywały się Zakłady Cegielskiego) podjęli pod hasłami “chleba i wolności!” strajk generalny i zorganizowali masową demonstrację uliczną. Następstwem robotniczego wystąpienia stały się dwudniowe starcia na ulicach miasta.
Według badań IPN, zginęło w nich co najmniej 58 osób (w tym kilku żołnierzy i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa), a kilkaset osób zostało rannych (wśród nich pacyfikujący demonstracje i ranni w wyniku ostrzału budynków służby bezpieczeństwa przez robotników). Około 746 osób aresztowano.
Poznański Czerwiec 1956 r. był pierwszym w Polsce masowym wystąpieniem robotniczym przeciwko komunistycznym władzom. (PAP)
Pomnik adwokatów stanął przed gmachem i na terenie Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu. I jest to symbol szczególny. Symbol jedności środowisk prawniczych działających w obszarze sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Według zapisów Konstytucji, wymiar sprawiedliwości w Polsce sprawują sądy. Ale nie ma wymiaru sprawiedliwości bez pracy prokuratorów i adwokatów. Niech ten pomnik i miejsce, w którym stanął, będą tej prawdy wyrazem (jmm)
NRA w przyjętej przez aklamację specjalnej uchwale oddała hołd adwokatom tragicznie zmarłym 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem: prezes NRA Joannie Agackiej-Indeckiej, redaktorowi naczelnemu miesięcznika „Palestra” i przewodniczącemu Komisji Etyki przy NRA Stanisławowi Mikke oraz posłom – Jolancie Szymanek-Deresz i Stanisławowi Zającowi. W uchwale znalazły się następujące postulaty i decyzje:
- nadania adw. Stanisławowi Mikke Wielkiej Odznaki Adwokatura Zasłużonym (przyznanej dotychczas tylko pięciu osobom, w tym adw. Joannie Agackiej-Indeckiej);
- ufundowania tablic pamiątkowych poświęconych adwokatom – ofiarom katastrofy lotniczej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie oraz w miejscu katastrofy;
- nadania nazw ulic, odpowiednio: w Łodzi – Joanny Agackiej-Indeckiej i w Warszawie – Stanisława Mikke;
- powołania Funduszu im. Joanny Agackiej-Indeckiej w celu ustanowienia stypendiów dla dzieci adwokatów, które z powodów losowych znalazły się w potrzebie oraz dla bliskich ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem;
- nadania imienia adw. Stanisława Mikke corocznemu ogólnopolskiemu konkursowi krasomówczemu dla aplikantów adwokackich;
- zorganizowania corocznego konkursu im. adw. Stanisława Mikke dla studentów wydziałów prawa na publikacje o tematyce historycznej lub prawnej;
- wydania dzieł zebranych adw. Stanisława Mikke.
Obecny na posiedzeniu NRA Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski wręczył rodzinom adw. Joanny Agackiej-Indeckiej i adw. Stanisława Mikke nadane Zmarłym Srebrne Medale Pamiątkowe Ministerstwa Sprawiedliwości. Minister w swoim wystąpieniu podkreślił godną postawę Adwokatury w dniach żałoby po katastrofie. Przypomniał, że adwokaci otoczyli opieką rodziny Zmarłych, zorganizowali uroczystości pogrzebowe i jako pierwsze środowisko zainicjowali wystawienie wart honorowych przy trumnach tragicznie zmarłych kolegów.
Na zlecenie ministerstwa sprawiedliwości, w ubiegły roku przeprowadzono badania opinii społecznej o polskim wymiarze sprawiedliwości. Wyniki tych badań są nie tyle niepokojące co zatrważające. Polacy nie mają zaufania do sądów. Zwraca uwagę fakt, że o ile poprzednie badania, wykazywały, że negatywna opinia o wymiarze sprawiedliwości jest wynikiem przewlekłości postępowania, odległych terminów rozpatrywania sprawy na kolejnych rozprawach, wysokich kosztów postępowania ograniczających prawo do sądu; o tyle w najnowszych badaniach jako główną przyczynę złej opinii o sądach Polacy podają niski poziom orzecznictwa sądowego i nierzetelność przedstawicieli zawodów prawniczych.
Niesprawiedliwa i nieefektywna – takie opinie o polskiej Temidzie przyniosło badanie opinii publicznej przeprowadzone na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości. Polacy, skarżąc się na przewlekłość postępowań czy niesprawiedliwe orzecznictwo, przyznają jednocześnie, że nie interesują się funkcjonowaniem sądownictwa, a swoją skąpą wiedzę na ten temat czerpią głównie z telewizji. Jak zatem interpretować uzyskane w badaniu oceny?
Badanie opinii publicznej przeprowadzone zostało w ramach projektu „Ułatwianie dostępu do wymiaru sprawiedliwości” współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Zrealizowane zostało na przełomie 2008 i 2009 r. przez konsorcjum IBC Group Homo Homini, w oparciu o technikę ankieterskich wywiadów osobistych na reprezentatywnej próbie 1542 osób. Raport z badania opublikowano na stornie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości pod koniec marca 2009 r.
Niesprawiedliwy, ale dostępny ?
Pozytywną ocenę polskiej Temidzie wystawiło 37 proc. badanych, negatywną – 44 proc. (odpowiedź na pytanie “Jaka jest Pani/Pana ogólna ocena działania wymiaru sprawiedliwości”). Głównym determinantem złej opinii respondentów o instytucjach resortu są przekonania o niesprawiedliwym orzecznictwie (70,9 proc. wskazań), nierzetelnym wykonywaniu obowiązków przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości (69,3 proc.), przekonanie o ich stronniczości (65 proc.), niskiej efektywności ich działań (63,7 proc.) czy wreszcie wysokich kosztach funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości (63,5 proc. wskazań). Zatrważającą informacją jest również przekonanie większości badanych o istniejącej w wymiarze sprawiedliwości korupcji (62,3 proc. pytanych), która, zdaniem ankietowanych, dotyczy przede wszystkim prokuratorów, adwokatów, ale i sędziów.
W kwestii oceny dostępności instytucji wymiaru sprawiedliwości opinia publiczna jest podzielona. Za względnie dostępne uważa je 52 proc. respondentów, z kolei 48 proc. twierdzi, że są raczej trudno bądź zdecydowanie trudno dostępne. Za najczęstszy powód utrudnionego kontaktu obywatela z sądem badani wskazali brak należytej informacji ogólnej, a także wysokie koszty, które trzeba ponieść w związku z prowadzeniem postępowania. Zdaniem respondentów problemem są też niezrozumiałe procedury i przepisy, brak bezpłatnych porad prawnych, a także brak informacji o prawach obywatela.
O ile można zastanawiać się, czy ocena dostępności instytucji sądownictwa jest zadowalająca czy też nie, o tyle zdecydowanie niekorzystna, całościowa ocena działań polskiej Temidy wystawiona przez respondentów, powinna niepokoić. Przekłada się ona na brak społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości.
Poniżej WideoFelieton MacLawye®’a, mimo że z 2007 r., to nader aktualny jako komentarz do omawianych wyżej badań.
Zwróceniu uwagi na patologie w polskim wymiarze sprawiedliwości (ale z obiektywnym zwróceniem uwagi na cały trud pracy sędziów) służy cały cykl wpisów i wideo-felietonów MacLawye®’a Zapraszam na strony http://maclawyer.pl i http://maclawyer.wordpress.com
Polskiemu wymiarowi sprawiedliwości konieczne jest zaaplikowanie głębokiej systemowej reformy, która wyeliminuje z sądownictwa tzw. ‘korporacjonizm sędziowski’.
Reformy takiej nie zaproponuje rząd, bo w ministerstwie sprawiedliwości pracują… sędziowie – oddelegowani do pracy w administracji rządowej (swoją drogą, co na to Trybunał Konstytucyjny, czy nie jest to naruszenie zasady trójpodziału władz ?).
Inicjatorem reformy wymiaru sprawiedliwości powinien byc Prezydent Rzeczypospolitej, który powinien skorzystać z inicjatywy ustawodawczej i zaproponować kompleksową, obliczoną na lata ale systemową i całościową reforme wymiaru sprawiedliwości.
Ciekawe co na to kandydaci do urzędu Prezydenta RP w wyborach 2010 r.
Art. 178 kodeksu postępowania karnego zakazuje przesłuchiwania w charakterze świadka obrońcy co do faktów, o których dowiedział się udzielając porady prawnej oraz duchownego co do faktów, o których dowiedział się przy spowiedzi.
Nieprzypadkowo te dwie tajemnice, tajemnica adwokacka i tajemnica spowiedzi, wymienione są (a zarazem chronione) w tym samym przepisie prawnym; wskazuje się w teorii prawa, że tym sposbem ustawodawca chciał wskazać, jaką wagę przypisuje tajemnicy adwokackiej, w pewien sposób prawnie zrównując ją z tajemnicą spowiedzi. O ile bowiem tajemnica spowiedzi jest powszechnie zrozumiała i akceptowana o tyle tajemnica adwokacka może wzbudzać społeczne wątpliwości.
W teorii prawa wskazuje się, że przepis art. 178 kodeksu karnego zawiera w sobie normy prawne skierowane nie tyle do adwokatów i duchownych pozwalające im odmówić składania zeznań w charakterze świadków, co do faktów o których dowiedzieli się – odpowiednio – przy wykonywaniu obrony albo w trakcie spowiedzi; ale przede wszystkim do organów państwa, zakazujących w ogóle przesłuchiwania w charakterze świadka obrońcy i duchownego, co do tych faktów.
Więcej nawet, zawarte w art. 178 k.p.k. normy prawne nie tylko nie pozwalają organom państwa przsłuchiwać w charakterze świadka adwokata bądź duchownego ale zakazują organom ścigania słuchać takich zeznań, gdyby – załóżmy teoretycznie – jakikolwiek adwokat bądź duchony sam z siebie zgłosił się do tych organów i oświadczył, że oto chce się podzielić informacjami, jakie pozyskał przy sprawowaniu funkcji obrońcy bądź, w wypadku duchownego, w trakcie spowiedzi, bo oto organy ścigania prowadzą skomplikowane śledztwo a on wszystko wie i zaraz powie. Nie wolno ! Nie wolno adwokatowi i duchownemu mówić o tych faktach; i nie wono organom ścigania wysłuchiwać takich informacji. To są standardy rozwiniętych i cywilizowanych społeczeństw; te standardy obowiązywały w Polsce także za czasów budowy jedynego słusznego ustroju – i nikt ich nie kwestionował.
Tymczasem dowiadujemy się, że w demokratycznej Polsce służby specjalne podsłuchują adwokatów.
Rozmowy dwóch adwokatów: Romana Giertycha i Stanisława Rymara są w stenogramach rozmów nagranych przez ABW. I przekazanych do prokuratury. Ta jednak – wbrew przepisom – ich nie zniszczyła – pisze “Rzeczpospolita”. [Źródło: tvn24.pl]
- Tajemnica adwokacka jest prawie równoważna z tajemnicą spowiedzi. Umieszczanie tego typu stenogramów w aktach sprawy jest zdumiewające. Jak się wydaje, mamy do czynienia nie tylko z naruszeniem szczególnie chronionej tajemnicy, ale również prawa do obrony – mówi mecenas Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.
Nie wiem czy w cytowanej wypowiedzi Pani Prezes Joanny Agackiej-Indeckiej nie nastąpiło drobne “przekłamanie” redakcyjne i słówko “prawie” zastąpiło słowo “prawnie” – bo jasnym jest, jak wyżej wskazałem, że tajemnica adwokacka jest prawnie równoważna z tajemnicą spowiedzi. I jest to celowy zabieg legislacyjny ustawodawcy.
Stenogramy z rozmów mecenasów znajdują się w aktach śledztwa warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej, w którym dziennikarz Wojciech Sumliński jest podejrzany o płatną protekcję. Adwokaci dzwonili na numer telefonu Sumlińskiego, któremu za zgodą sądu założono podsłuch. Wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Robert Majewski uważa, że nic się nie stało. – Każda nagrana rozmowa musi być przedstawiona prokuratorowi, który zapoznaje się z jej treścią – stwierdza. I jednocześnie zapewnia: – Przed zakończeniem śledztwa materiały uznane m.in. za tajemnicę adwokacką zostaną zniszczone. Nie każda rozmowa z adwokatem jest objęta tajemnicą.
Otóż z taką wykłądnią zgodzić się nie można. Prokurator nie może decydować o tym, która rozmowa adwokata-obrońcy z klientem jest objęta tajemnicą a która nie. Prokuratorowi nie wolno słuchać rozmowy obrońcy z klientem tak jak nie wolno mu słuchać rozmowy penitenta z duchownym – czy zgodzilibyśmy się z postulatem, aby prokurator zapoznawał się z tajemnicą konfesjonału i decydował, w którym momencie penitent wyznaje grzechy a w którym sobie jedynie plotkuje z duchownym ?
W najbliższy wtorek Naczelna Rada Adwokacka zajmie się sprawą nielegalnego (bo podsłuchiwanie rozmowy obrońcy z podejrzanym jest nielegalne) podsłuchiwania adwokatów. I mam nadzieję, że nie skończy się li tylko na podjęciu przez Naczelną Radę Adwokacką stosownej uchwały wyrażającej oburzenie i protest. Skoro bowiem organa państwa nie rozumieją istoty zakazu zawartego w przepisie art. 178 kodeksu postępowania karnego, to przepis ten należy znowelizować aby stał się dla prokuratorów zrozumiały. A po nowelizacji dotychczasową treść przepisu art. 178 k.p.k. należy oznaczyć jako § 1, i dodać do tego przepisu § 2 w brzmieniu: treść rozmowy obrońcy z oskarżonym bądź podejrzanym oraz treść spowiedzi nie może być w żadnej formie środkiem dowodowym a organom ścigania zakazuje się pozyskiwania i utrwalania takich treści.
Jeśli ktoś jest odmiennego zdania, winien sobie uświadomić, że obecna interpretacja przez prokuratorów art. 178 k.p.k. dopuszcza możliwość montowania mikrofonów w konfesjonałach.
MacLawye® przypomina przepis pomieszczony w Dekrecie Naczelnika Pańśtwa z dnia 30 grudnia 1918 r. w przedmiocie statutu tymczasowego Palestry Państwa Polskiego:
Art. 8. Adwokat winien zachować tajemnicę co do wiadomości otrzymanych z tytułu wykonywania swego zawodu, i nie może być zmuszony do ich wyjawienia przed sądem lub jakąkolwiek władzą.
Powyższy przepis uzupełniał art. 102 kodeksu postępowania karnego z 1928 r. który stanowił, że duchowny jak i adwokat z tajemnicy zwolnieni być nie mogą – i sprawa była wówczas jasna.
Poznańska adwokat Beata O. podejrzana o płatną protekcję. Za 200 tys. zł obiecywała pomoc jednemu z komorników.
Trzymana w tajemnicy operacja specjalna (tak nazywa ją Centralne Biuro Antykorupcyjne) zakończyła się w ostatni czwartek przed jedną z restauracji w pobliżu Kalisza. Funkcjonariusze CBA zatrzymali poznańską adwokat Beatę O. chwilę po przyjęciu 100 tys. zł łapówki. Pieniądze były znaczone, a ich przekazanie sfilmowano. – To była druga transza łapówki. W sumie Beata O. przyjęła 200 tys. zł – mówi rzeczniczka poznańskiej prokuratury Magdalena Mazur-Prus.
Śledztwo rozpoczęło się, gdy do CBA zgłosił się komornik ukarany przez komisję dyscyplinarną. Jego odwołanie miał rozpatrzyć jeden z warszawskich sądów. Wtedy Beata O. miała zaproponować pomoc w korzystnym rozstrzygnięciu. Twierdziła, że ma w sądzie wpływowych znajomych.
Komornik nie chciał płacić. Razem z CBA przygotował więc prowokację. Mimo mocnych dowodów, Beata O. nie przyznaje się do winy. Sama jednak złożyła wniosek o skreślenie z listy Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu. Wcześniej prokurator zawiesił ją w wykonywaniu zawodu. Na wolność Beata O. wyszła po wpłaceniu 400 tys. zł kaucji.
[Wpis z dnia 18 lutego 2008 r. przeniesiony z MacLawye® WordPress.com]
Z wielką przyjemnością MacLawye® prezentuje adwokatów pozytywnie zakręconych, jak mawiają w Teleexpressie (MacLawye®’a z racji pasji Internetowych i “fajczarskich” też do zbzikowanych adwokatów zaliczono). Przez ponad tydzień w widgecie można było oglądać obrazy z kolekcji Mec. Krzysztofa Szkurata, jedynego adwokata, którego kancelaria jest jednocześnie galerią sztuki.
O tym, że Pan Mec. Andrzej Reichelt, Dziekan Okregowej Rady Adwokackiej w Poznaniu ma bzika na punkcie nurkowania każdy wie. (No, przynajmniej każdy adwokat i aplikant Wielkopolskiej Izby Adwokackiej – a jeśli nie wie, to wiedzieć powinien).
Ale to hobby a zarazem ekstremalny sport, Pan Dziekan Andrzej Reichelt łączy z pasją podwodnego fotografowania; zdobywając za swoje prace wyróznienia i nagrody.

Bo rzeczywiście zdjęcia “podwodnego świata Dziekana Andrzeja Reichelta” to z jednej strony “myśliwskie – bezkrwawe trofea”; zaś z drugiej działa sztuki foto.
Aby obejrzeć zdjęcia Dziekana Andrzeja Reichelta kloknij poniżej w miniaturę zdjęcia >>>

























































