Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury – po 4 latach

Krystian Markiewicz & Bartłomiej Przymusiński rozmawiają z Rafałem Dzyrem

Nr 1(11) /2013

Krystian Markiewicz, Bartłomiej Przymusiński: Jak po 4 latach funkcjonowania ocenia Pan Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury? Czy należało tworzyć taką instytucję?

Rafał Dzyr: Po przeszło 20 latach dyskusji, wymiar sprawiedliwości otrzymał nowoczesną instytucję, wzorowaną na szkołach istniejących od  dawna we Francji, Hiszpanii i ­Holandii. Uchwalona została ustawa z 23.1.2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury1, wydano rozporządzenia wykonawcze, zapewniono środki z budżetu państwa, przekazano Krajowej Szkole kompleks nowoczesnych budynków w Krakowie, położony w centrum miasta gmach w Lublinie oraz ośrodki szkoleniowe w całej Polsce. Władza ustawodawcza i wykonawcza zrobiły dla nas bardzo wiele w tym zakresie. Teraz przyszła kolej na sędziów i prokuratorów, aby pokazali, że umieją wykorzystać i zagospodarować narzędzia oraz środki, które im udostępniono. Powstała olbrzymia szansa na stworzenie nowoczesnego, atrakcyjnego modelu zarządzania szkoleniami ustawicznymi i wstępnymi (aplikacjami). Zrezygnowanie obecnie z Krajowej Szkoły i oddanie coraz bardziej wyspecjalizowanej problematyki szkoleniowej prezesom sądów i szefom prokuratur, byłoby krokiem wstecz oraz zostałoby odczytane jako przejaw nieudolności naszego środowiska w sferze zarządzania i organizacji.

K.M., B.P.: Czym różni się Krajowa Szkoła od  siostrzanych instytucji w Europie?

R.D.: Przede wszystkim skalą. W Polsce tylko jedna instytucja publiczna zajmuje się zarówno szkoleniem wstępnym, jak i ustawicznym. Adresatami szkoleń są sędziowie, prokuratorzy, referendarze sądowi, asystenci, kuratorzy i urzędnicy. Krajowa Szkoła prowadzi aplikację ogólną, której ukończenie pozwala na wykonywanie zawodów referendarza sądowego, asystenta sędziego i asystenta prokuratora oraz aplikację sędziowską i prokuratorską. Różnorodność zadań rodzi oczywiście problemy organizacyjne, ale za to potencjał takiej instytucji, jak Krajowa Szkoła, jest znacznie większy od  możliwości, którymi dysponuje wiele szkół sędziowskich i prokuratorskich, zajmujących się szkoleniami tylko wybranych grup zawodowych. W czasie kryzysu, scentralizowanie działalności szkoleniowej w jednej instytucji ułatwia organizację szkoleń, pozyskiwanie środków zewnętrznych oraz czyni z Krajowej Szkoły ważnego partnera przy rozwiązywaniu problemów istotnych dla wymiaru sprawiedliwości.

Rafał Dzyr - Zastępca Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury

Rafał Dzyr – Zastępca Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury

K.M., B.P.: Czy obecna forma, w której działa Krajowa Szkoła, powinna zostać zachowana?

R.D.: Wspólna Szkoła służąca sędziom i prokuratorom to miejsce, w którym spotykają się różnorodne koncepcje, poglądy, metody stosowania prawa. Testowane są nowe metody szkoleniowe. Nawiązywana jest współpraca z innymi instytucjami szkoleniowymi, takimi jak Instytut Ekspertyz Sądowych, uniwersytety, szkoły policyjne. Pozwoliło to na stworzenie bazy szkoleniowej, której nie powstydziłoby się nawet najbogatsze państwo. Szkoła staje się dla prawników pracujących w wymiarze sprawiedliwości nową platformą wymiany poglądów. Uważam, że Krajowej Szkole w obecnej postaci należy dać szansę. Tworzenie takiego organizmu, zwłaszcza w dobie narastających oszczędności budżetowych, musi potrwać. Cztery lata istnienia Krajowej Szkoły to zbyt krótki okres, aby już szukać innej formy działania. Przecież dotąd nie zakończył się jeszcze pierwszy cykl szkoleniowy na aplikacjach sędziowskiej i prokuratorskiej. na tym etapie rozwoju Krajowej Szkoły opowiadam się jedynie za wprowadzaniem drobnych, ale ważnych zmian. Nie należy natomiast ruszać fundamentów. Lista proponowanych zmian została przedstawiona przez Dyrektora Krajowej Szkoły Ministrowi Sprawiedliwości, który posiada inicjatywę legislacyjną. Prowadzone są prace legislacyjne.

K.M., B.P.: Czy pomysł utworzenia filii Krajowej Szkoły jest uzasadniony?

R.D.: Istotnie mówi się o celowości powołania ośrodka lub ośrodków szkolenia wstępnego dla Polski północnej. Jestem przeciwnikiem tego pomysłu. Obecny system szkolenia nie dyskryminuje osób z Pomorza lub Wielkopolski. Aż 80% czasu aplikacji zajmują praktyki odbywane w pobliżu miejsca zamieszkania aplikantów, którzy otrzymują stypendium na pokrycie kosztów utrzymania i podróży. W Europie dominuje model szkoły centralnej (Bordeaux, Barcelona). Stworzenie następnych ośrodków szkolenia wstępnego stanowi zagrożenie dla jednolitego modelu aplikacji i jest ekonomicznie nieuzasadnione.

K.M., B.P.: Czy nadzór Ministra Sprawiedliwości nie powinien zostać zastąpiony nadzorem ze strony Krajowej Rady Sądownictwa?

R.D.: Minister Sprawiedliwości ma niewątpliwie bardzo szerokie kompetencje w stosunku do Krajowej Szkoły. Wydaje rozporządzenia wykonawcze do KrSzkSiPU, zabiega o środki z budżetu dla Szkoły. Minister powołuje Dyrektora Krajowej Szkoły i może go odwołać w przypadkach określonych w ustawie, deleguje do Szkoły zarówno sędziów, jak i prokuratorów. Jest to znaczna część kadry Krajowej Szkoły. Ma również prawo odwołania ich z delegacji. Wskazuje trzech swoich przedstawicieli do Rady Programowej Szkoły oraz powołuje całą Radę. Ponadto, zarządza nabór na aplikację ogólną, określa limity miejsc na wszystkich aplikacjach, ­zapewnia aplikantom wolne etaty asystenckie i referendarskie. Uprawnienia ministra są ściśle związane z szeroko rozumianą polityką kadrową w wymiarze sprawiedliwości i w prokuraturze, za którą ponosi odpowiedzialność polityczną. Uprawnienia ministra nie przekładają się jednak na sferę szkoleniową. Programy szkolenia na aplikacji i harmonogramy szkoleń ustawicznych uchwala Rada Programowa Krajowej Szkoły. Administracja Szkoły wyszukuje i powołuje wykładowców, którzy przeprowadzą konkretne szkolenia. Funkcjonujący obecnie w Krajowej Szkole system, zakładający opiniowanie wykładowców przez Radę Programową, ewaluacje przez aplikantów i uczestników szkoleń, wyklucza ręczne sterowanie szkoleniami przez ministra. Przed udzieleniem odpowiedzi na pytanie, czy Krajowa Rada Sądownictwa powinna sprawować nadzór nad Krajową Szkołą, należałoby poznać stanowisko Prokuratora Generalnego i Krajowej Rady Prokuratury, gdyż jest to wspólna instytucja sędziów i prokuratorów.

K.M., B.P.: Jakie są najważniejsze różnice pomiędzy aplikacją sądową a nową aplikacją sędziowską?

R.D.: Zasadnicze założenia, na których oparta jest aplikacja, nie uległy zmianie po reformie systemu w 2009 r. Aplikanci nadal biorą udział na przemian w szkoleniach oraz w praktykach pod okiem patrona praktyki. Utrzymano egzamin sędziowski. W poprzednim systemie, zorganizowaniem i przeprowadzeniem aplikacji zajmował się przyszły „pracodawca” aplikanta: prezes sądu apelacyjnego. Nabór, szkolenie oraz egzamin końcowy były przeprowadzane przez sąd apelacyjny. Aplikant miał status pracownika sądu rejonowego lub odbywał tzw. aplikację pozaetatową. W szkoleniu brało udział znacznie więcej aplikantów niż obecnie, którzy jednak nie mieli gwarancji zatrudnienia.

Obecnie za aplikację odpowiedzialna jest jedna, specjalnie do tego powołana instytucja państwowa. W obecnym systemie potencjalny pracodawca nie zajmuje się szkoleniem kandydata. Wzmacnia to transparentność w naborze na ważne stanowiska publiczne. Takie rozwiązanie jest również uzasadnione z powodów ekonomicznych. Skoro jeden rocznik aplikacji sędziowskiej liczy przeciętnie 100 osób, a prokuratorskiej 50, to równoczesne szkolenie kilku takich roczników przez jeden ośrodek szkoleniowy jest naturalne i oczywiste.

K.M., B.P.: Jak tworzony jest i realizowany program aplikacji?

R.D.: Aplikacja sędziowska prowadzona jest według jednolitego programu szkolenia. Program określa, poza tematyką zajęć i liczbą godzin, metody szkoleniowe. Zgodnie z programem wykład stał się wyjątkiem. Dominują ćwiczenia, symulacje rozpraw, zajęcia prowadzone metodą sokratejską. są to powszechnie obecnie akceptowane formy szkoleniowe stosowane wobec osób dorosłych. Kilku wykładowców prowadzących jednocześnie te same zajęcia określonymi metodami, zmuszonych jest do opracowania wspólnego konspektu zajęć. Jednolitego stosowania szczegółowego programu pilnują sami aplikanci. Umiejętności stosowania prawa przez aplikantów weryfikowane są co miesiąc podczas pisemnego sprawdzianu wiedzy, który zamyka każdy cykl składający się z zajęć w Krakowie i praktyk powiązanych z tematyką zajęć. Sprawdzian polega na opracowaniu decyzji procesowej, np. wyroku z uzasadnieniem, na podstawie autentycznych akt sądowych. Zakodowane prace są poprawiane przez kilkuosobową komisję.

K.M., B.P.: Słyszeliśmy, że toczy się spór o to, czy należy brać pod uwagę jedynie ocenę ze sprawdzianu zaliczonego, czy też średnią z obydwu sprawdzianów, a od tego może zależeć, czy aplikant aplikacji ogólnej dostanie się na aplikację specjalistyczną.

R.D.: Stanowisko Krajowej Szkoły i Ministra Sprawiedliwości było odmienne od  tego, które następnie zajął Naczelny Sąd Administracyjny. KrSzkSiPU mówi, że do sumy ocen ze sprawdzianów wlicza się ocenę z zaliczonego sprawdzianu, a rozporządzenie przewiduje w takiej sytuacji wzięcie pod uwagę średniej arytmetycznej z ocen uzyskanych ze sprawdzianu w pierwszym i poprawkowym terminie. Sprawdzianów nie może być bowiem więcej niż cykli szkoleniowych. Tymczasem sądy administracyjne uznały, że zaliczony sprawdzian to taki, z którego aplikant uzyskał pozytywną ocenę. Stanowisko to jest wiążące dla Dyrektora Krajowej Szkoły tylko w tych sprawach, w których zapadły wyroki. W pozostałych przypadkach, Dyrektor musi zastosować przepis rozporządzenia. Ogłaszając w dniu 19.2.2013 r. listę klasyfikacyjną aplikantów aplikacji ogólnej Dyrektor zastosował przepis rozporządzenia, który sąd administracyjny uznał za sprzeczny z ustawą. Osoby niezgadzające się z tą interpretacją przepisów mają prawo do złożenia odwołania od  niekorzystnej dla nich decyzji, a w przypadku nieuwzględnienia go przez Ministra Sprawiedliwości, skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

K.M., B.P.: Kim są wykładowcy Krajowej Szkoły?

R.D.: to sędziowie i prokuratorzy wszystkich szczebli od  rejonu do apelacji, a także sędziowie Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz  prokuratorzy Prokuratury Generalnej i Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku. Większość z nich podjęła regularną współpracę ze Szkołą. Zajęcia przeprowadzają na podstawie umowy o dzieło. Stawki za godzinę lekcyjną są takie same jak te, które obowiązywały na dawnej aplikacji sądowej. Ich wysokość uzależniona jest od  zajmowanego stanowiska i posiadanego tytułu naukowego wykładowcy. Wykładowcy są oceniani przez aplikantów w anonimowych ankietach. Podlegają także opiniowaniu przez Radę Programową.

K.M., B.P.: Sędziowie nie wiedzą, czy powinni brać urlop wypoczynkowy w przypadku, kiedy prowadzą zajęcia w Krajowej Szkole.

R.D.: Nie zostało to uregulowane. Z praktyki wiem, że część sędziów przyjeżdża do Krajowej Szkoły na podstawie delegacji wystawionej przez prezesa sądu, a część w ramach wolnego czasu. Niektórzy sędziowie, zwłaszcza sprawujący funkcje, biorą urlop wypoczynkowy.

K.M., B.P.: Czy sędziowie są delegowani do prowadzenia zajęć szkoleniowych w Krajowej Szkole?

R.D.: Przepis mówiący o delegowaniu sędziego do Krajowej Szkoły do prowadzenia zajęć szkoleniowych nie był dotąd stosowany. Nie widać bowiem racjonalnych powodów, aby zastępować kilkusetosobowy korpus wykładowców znacznie mniejszą liczbą wykładowców delegowanych na stałe do Krajowej Szkoły. Pozwala to na skorzystanie z wiedzy i doświadczenia sędziów z różnych sądów i nie odrywa ich od  orzekania.

K.M., B.P.: Czy uniwersyteckie wydziały prawa powinny przygotowywać studentów do konkursu na aplikację?

R.D.: Uważam, że uniwersytety nie powinny koncentrować się na przygotowywaniu studentów do konkursu lub egzaminów, stanowiących furtkę do przyjęcia na aplikację. Powinny dawać szeroką, wszechstronną wiedzę o prawie i przekazywać podstawowe umiejętności stosowania prawa. Pozwoli to absolwentowi na odnalezienie się na trudnym rynku pracy i zwiększy jego szanse na wykonywanie różnych zawodów, nawet dość dalekich od  klasycznych zawodów prawniczych. Jeżeli jednak student z góry zakłada, że będzie ubiegał się o miejsce na aplikacji, to uniwersytet powinien mieć dla niego przygotowaną odpowiednią ofertę programową. Obejmowałaby ona studiowanie podstawowych gałęzi prawa sądowego, sprawdzanie stopnia opanowania materiału w drodze ustnych egzaminów oraz umiejętności stosowania prawa (rozwiązywania
kazusów).

K.M., B.P.: Ostatnio odżyła dyskusja dotycząca drogi dojścia do zawodu sędziego, jakie jest Pańskie stanowisko w tym zakresie?

R.D.: Jestem zwolennikiem przywrócenia asesury sądowej. Jeżeli bowiem zgadzamy się na sprawowanie wymiaru sprawiedliwości przez osoby, które ukończyły aplikację ogólną, a następnie sędziowską i mogą zostać powołane na stanowisko sędziego w wieku 29 lat, to powinniśmy mieć możliwość zweryfikowania ich predyspozycji do wykonywania tego zawodu przez powierzenie im obowiązków orzeczniczych na okres kilku lat. Pozostaje jednak zasadnicze pytanie, czy Konstytucja dopuszcza możliwość powierzenia władzy judykacyjnej na czas określony. W tej kwestii wszyscy czekamy na opinie konstytucjonalistów.

K.M., B.P.: Czy asesura miałaby dotyczyć tylko aplikantów, czy również innych prawników?

R.D.: Trudno mi sobie wyobrazić przyjmowanie na asesurę sądową profesora uniwersytetu, prokuratora lub adwokata z uznanym dorobkiem. Dobór do zawodu sędziego był i jest mieszany. Część kandydatów jest szkolona przez Państwo na aplikacji i te osoby powinny zostać dodatkowo sprawdzone na asesurze przed powołaniem na urząd sędziego. Pozostali prawnicy są powoływani na urząd sędziego dlatego, że przemawia za tym ich dorobek.

K.M., B.P.: Czy aplikant sędziowski powinien mieć zagwarantowane zatrudnienie na stanowisku asesora sądowego?

R.D.: Ukończenie aplikacji sędziowskiej nie gwarantuje w Polsce powołania na urząd sędziego. Jeśli chcemy wykorzystać potencjał osób, które ukończyły dwie aplikacje w Krajowej Szkole, ogólną i sędziowską, to musimy im zapewnić zatrudnienie co najmniej na stanowisku referendarza sądowego, a po przywróceniu asesury, na stanowisku asesora sądowego. Nabór na stanowiska prokuratorskie, poprzedzony odbyciem aplikacji prokuratorskiej i asesury, nie został zmieniony. Jest on znacznie bardziej logiczny, racjonalny i bezpieczny z punktu widzenia Państwa. Jeżeli po przywróceniu asesury aplikanci sędziowscy nie otrzymają propozycji zatrudnienia na stanowisku asesora, to pod znakiem zapytania postawiony zostanie sens utrzymywania szkolenia wstępnego. Wysiłek Państwa włożony w wyszkolenie aplikanta, dla którego następnie nie będzie pracy w zawodzie asesora, a później sędziego, zostanie zmarnowany. Sama zaś idea aplikacji sędziowskiej stanie się – z punktu widzenia absolwentów studiów prawniczych – niezrozumiała.

K.M., B.P.: Co obecnie dzieje się z aplikantami aplikacji sędziowskiej po jej ukończeniu?

R.D.: Pozostają oni nadal referendarzami sądowymi zatrudnionymi na czas nieokreślony. Nabywają również uprawnienie do ubiegania się o stanowisko sędziego. Będą o nie ubiegać się na terenie całego kraju i konkurować z adwokatami, prokuratorami, referendarzami sądowymi i asystentami, a także z innymi absolwentami aplikacji sędziowskiej.

K.M., B.P.: Czy brak gwarancji powołania na stanowisko sędziego dla absolwentów aplikacji sędziowskiej nie spowoduje, że kształcenie aplikantów stanie się „sztuką dla sztuki”?

R.D.: Absolwenci Krajowej Szkoły na pewno odnajdą się na rynku. to nie ulega dla mnie wątpliwości. Mają bardzo dobre wykształcenie. W toku aplikacji przechodzą dodatkowo szkolenie z języka angielskiego prawniczego, uczestniczą w wymianach zagranicznych, często dodatkowo kontynuują studia doktoranckie. Tak wykształceni prawnicy są poszukiwani na rynku pracy. Sytuacja taka może okazać się groźna dla Krajowej Szkoły. Skoro bowiem aplikacja nie daje poważnych gwarancji na zdobycie stanowiska sędziego, to kandydaci będą do niego dążyć innymi ścieżkami, takimi jak np. wykonywanie zawodu prokuratora, adwokata itp.

K.M., B.P.: Czy po powstaniu Krajowej Szkoły instytucja kierownika szkolenia jest jeszcze potrzebna?

R.D.: Przyjęliśmy zasadę, że kierownicy szkolenia są patronami-koordynatorami aplikantów Krajowej Szkoły. Jest to niezwykle ważna, chociaż może niedoceniana funkcja w procesie kształcenia aplikantów. Patron-koordynator wskazuje spośród sędziów i prokuratorów osoby, które z racji wiedzy, umiejętności i doświadczenia najlepiej wywiążą się z obowiązku sprawowania bezpośredniej opieki nad aplikantem w toku praktyki. A zatem, to od  zaangażowania i trafności wyboru patronów praktyk zależy poziom praktycznej edukacji aplikantów. Współpracujemy również z kierownikami szkolenia w zakresie szkolenia ustawicznego. Ma to miejsce szczególnie przy rekrutacji uczestników szkoleń, a także przy organizacji szkoleń w poszczególnych apelacjach, kiedy zwracamy się o wskazanie osób prowadzących zajęcia. Corocznie Krajowa Szkoła organizuje ogólnopolską konferencję dla kierowników, podczas której omawiamy już zrealizowany, a także czekający na realizację plan szkoleniowy. Dyrektor Krajowej Szkoły zawsze z uwagą podchodzi do propozycji zgłaszanych w toku konferencji przez kierowników szkoleń odnośnie do tematów szkoleń i ich organizacji.

K.M., B.P.: Skąd biorą się dysproporcje w liczbie szkoleń dla sędziów z określonych tematów? Przykładowo, na szkolenia z prawa materialnego i procesowego jest tylko kilkanaście miejsc na apelację, a jednocześnie jest 900 miejsc ze szkolenia z elektronicznego nadzoru administracyjnego?

R.D.: Organizowaniem szkoleń zajmuje się Ośrodek Szkolenia Ustawicznego w Lublinie. Program tych szkoleń przyjmuje postać harmonogramu, przygotowywanego według pewnych założeń. Te założenia uwzględniają postulaty Krajowej Rady Sądownictwa, Krajowej Rady Prokuratury, Prokuratora Generalnego i Ministerstwa Sprawiedliwości. Harmonogram szkoleń jest uchwalany przez Radę Programową i musi uwzględniać środki budżetowe przeznaczone na ten cel. Niezależnie od  harmonogramu, prowadzone są szkolenia finansowane ze środków pomocowych. Pozyskane środki można jednak przeznaczyć tylko na szkolenia o tematyce związanej z programem pomocowym. Z takich też środków zostały pokryte szkolenia z elektronicznego nadzoru administracyjnego.

K.M., B.P.: Jak Pan ocenia prowadzoną przez „Iustitię” akcję edukacyjną w szkołach?

R.D.: to bardzo dobra inicjatywa. Jej wymiar edukacyjny i wychowawczy jest nie do przecenienia. Przybliża młodym ludziom zasady funkcjonowania trzeciej władzy, pomaga podjąć decyzję o wyborze studiów prawniczych. Sędziowie nie powinni zamykać się w „wieży z kości słoniowej” i poprzez m.in. taką pracę edukacyjną powinni poszerzać wiedzę o prawie i mechanizmach jego stosowania. Krajowa Szkoła również chętnie przyjmuje zarówno grupy studentów, jak i młodzież licealną. Pokazujemy, jak funkcjonuje Szkoła, prowadzimy zajęcia pokazowe.

K.M., B.P.: Jak może wyglądać współpraca Krajowej Szkoły i SSP „Iustitia”?

R.D.: Jesteśmy otwarci na współpracę. Chętnie wysłuchamy wszelkich uwag dotyczących tak kształcenia wstępnego, jak i ustawicznego. Wokół Krajowej Szkoły narosło wiele mitów i opinii. Dlatego też chcielibyśmy mieć możliwość pokazywania rzeczywistych problemów Krajowej Szkoły, ale także jej osiągnięć sędziom, w tym członkom SSP „Iustitia”. Niezmiernie ważne jest, aby tak opiniotwórcze środowisko mogło bezpośrednio poznać funkcjonowanie Krajowej Szkoły. Współpraca może również polegać na organizowaniu wspólnych konferencji. „Iustitia” powinna uczestniczyć w zgłaszaniu najważniejszych tematów szkoleniowych na kolejny rok. Jest wiele tematów ważnych z punktu widzenia kształtu i przyszłości wymiaru sprawiedliwości, nad którymi moglibyśmy się wspólnie pochylić.

Rafał Dzyr - Sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach, członek Rady Programowej Kwartalnika SSP „Iustitia”, Komisarz śląskiego Oddziału SSP „Iustitia”.

Krystian Markiewicz - Adiunkt w Katedrze Postępowania Cywilnego WPiA Uniwersytetu Śląskiego, sędzia Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach, członek zarządu SSP „Iustitia”.

Bartłomiej Przymusiński – Sędzia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, członek zarządu i rzecznik prasowy SSP „Iustitia”.

Rozmowa opublikowana w Nr 1(11)/2013 Kwartalnika IUSTITIA oraz na portalu Kwartalnika 13 kwietnia 2013 r.

OD 15 LUTEGO TRYBUNA SĄDOWA PRZENIESIONA NA NOWY SERWER

KLIKNIJ ABY PRZEJŚĆ NA NOWY SERWER

 

***

*

 

 

Zaloguj się, by móc dodać komentarz. Zaloguj się

Wybierz artykuły na temat:

Archiwa