Koko, Euro, Spoko

5 maja 2012 - Artykuły różne, - Redakcja MacLawye®'a

MacLawye® zamilkł od 1 stycznia 2012 r.Ale Ostatnio bulwersyją MacLawue®’a opinie, w związku z wyborem piosenki „Koko Ero Spoko” jako oficjalnej melodii polskiej reprezentacji.Stąd ten krótki wpis. To bardzo dobry wybór. I bardzo dobra piosenka do zagrzewania polskich piłkarzy do zdobywania goli. Święte oburzenie krytyków jest dla mnie niezrozumiałe. Że piosenka prosta, że niewyszukana. A jaka ma być piosenka stadionowa ? Artyści, którzy współzawodniczyli o tytuł piosenki polskiej reprezentacji, chyba zapomnieli dla jakich celów ogłoszono ten konkurs. Ani jedna z piosenek konkursowych (poza „Koko”) wykonywanych przez zacne i zasłużone zespoły nie wpadała w ucho. Czy dzisiaj, któryś z szacownych krytyków zespołu „Jarzębina” mógłby zanucić melodię w wykonaniu „Wilków”, „Kabaretu Otto”czy nawet Maryli Rodowicz ??? Że piosenka ludowa i prosta. No i co z tego. Czy mamy na widowni posadzić chór Stuligrosza ? albo jescze lepiej orkiestrę symfoniczną pod dyrekcją Pendereckiego – i pokazać światu jakie Polska ma osiągnięcia muzyczne ? Absurd. Koko Euro Spoko, to piosenka idealna na imprezę taką jaką jest mecz piłki nożnej. A może szacownych krytyków denerwuje to, że piosenkę wykonały Panie z koła gospodyń wiejskich a nie gerlaski w bikini ??? Plagiat ? Absurd. Każdemu wolno korzystać z zasobów polskiej muzyki ludowej. Żal mi tylko członkiń zespołu „Jarzębina”, bo oto dostały się w sam środek polskiego show biznesu, pełnego załgania i hipokryzji. Trzymajcie się Panie. To krytycy Waszej piosenki jako oficjalnej piosenki polskiej reprezentacji ujawniają całą plejadę swoich polskich kompleksów a nie Wy. Górą Koko Euro Spoko.

 

Komentowanie zabronione.

LOBBINGnews

Spokojnego roku

Steve Jobs 1955 – 2011